Owszem, blokowiska są slumsami

A przynajmniej tak twierdził Wojciech Engelking w programie Hala odlotów na TVP Kultura. Potem musiał bronić swojego zdania na łamach serwisu natemat.pl (podobno pokłócił się ze znajomymi na Facebooku, niestety nie dane nam było poznać treści tej rozmowy).

slums1

Zacznijmy od sprostowania pomyłki pana Engelkinga. Twierdzi on, że termin slums (czy może raczej slum) jest zarezerwowany dla europejskich dzielnic biedoty, natomiast prawidłową nazwą podobnych miejsc na innych kontynentach jest słowo fawela. Niestety tak się składa, że ten drugi termin zarezerwowany jest tylko dla Brazylii. Źródła tego słowa nie są jednoznaczne (przynajmniej według wikisłownika).

Źródło: http://en.wiktionary.org/wiki/favela
Źródło

Słowo slums natomiast opisuje każde miejsce w mieście wyglądające mniej więcej w ten sposób.

Pan Engelking tłumaczy użycie terminu slums kontekstem historycznym, w jakim żyjemy. Problem polega na tym, że odnosi się do doświadczeń wyspy oddalonej około 1000 kilometrów od Polski. Porównywanie historii gospodarczej wyspy, na której zaczęła się rewolucja przemysłowa do historii państwa, które jeszcze w połowie XX wieku było krajem, w którym 62% obywateli mieszkało na wsi, jest nieporozumieniem.

W dalszej części artykułu autor tworzy różne kwiatki świadczące o tym, że uważa się za lepszą osobę, niż mieszkańcy blokowisk. Może przyczyną takiego przekonania są studia na MISH-u?

slums4

slums5

slums6

Historia budownictwa mieszkaniowego

Podstawowym błędem autora nie jest jednak przekonanie o własnej wyższości nad klasą robotniczą, lecz kompletny brak znajomości historii budownictwa mieszkaniowego w Polsce. O brakach w edukacji z zakresu urbanistyki i architektury świadczy przede wszystkim porównanie zabudowy Manchesteru z połowy XIX wieku do blokowisk gomułkowskich i tych późniejszych. Postaram się zatem przybliżyć historię mieszkań w Polsce.

Czynszówki

W XIX wieku, w związku z osiągnięciami rewolucji przemysłowej, rozpoczął się proces gwałtownej urbanizacji. Także u nas. Zaczęły powstawać nowe dzielnice kamienic czynszowych, w których standard życia nie był najwyższy. Gęsta, wysoka zabudowa tworząca długie kaniony wzdłuż ulic, zabudowane podwórka tworzące tzw. studnie utrudniające dostęp do światła, brak zieleni w najbliższej okolicy, trudności z ogrzewaniem mieszkań o dużej kubaturze, często brak zaplecza sanitarnego… Nie musimy wybierać się do Manchesteru, by podziwiać mieszkania syfu ludzkiego.

Wrocław, ulica Prądzyńskiego https://www.google.pl/maps/@51.101563,17.052186,3a,90y,214.77h,94.7t/data=!3m4!1e1!3m2!1sAyJtNebGkfx3JD4lyK51iQ!2e0?hl=pl
Wrocław, ulica Prądzyńskiego
Wrocław, ulica Oleśnicka https://www.google.pl/maps/@51.12129,17.043626,3a,90y,78.79h,92t/data=!3m4!1e1!3m2!1sZX65-GQFpS2AcY4h8cnIfA!2e0?hl=pl
Wrocław, ulica Oleśnicka
Poznań, ulica Kanałowa https://www.google.pl/maps/@52.397104,16.906456,3a,75y,272.04h,89.96t/data=!3m4!1e1!3m2!1se277l42Z9lD_G48DfcH4Qg!2e0?hl=pl
Poznań, ulica Kanałowa
Poznań, ulica Górna Wilda https://www.google.pl/maps/@52.395475,16.923674,3a,75y,205.4h,99.8t/data=!3m4!1e1!3m2!1sEMJxEDpetR1ZMGBR_U6Rvg!2e0?hl=pl
Poznań, ulica Górna Wilda
Łódź, ulica Wschodnia https://www.google.pl/maps/@51.770924,19.458769,3a,75y,344.76h,93.24t/data=!3m4!1e1!3m2!1sqT9a2r9T-9R0gwCK4l2WLw!2e0?hl=pl
Łódź, ulica Wschodnia
Łódź, ulica Włókiennicza https://www.google.pl/maps/@51.773928,19.4583,3a,75y,73.78h,97.46t/data=!3m4!1e1!3m2!1sczvnu3ewHKMek2vqr2hyuA!2e0?hl=pl
Łódź, ulica Włókiennicza
slums14
Katowice, ulica Kościuszki
Katowice, ulica Plebiscytowa https://www.google.pl/maps/@50.256204,19.021252,3a,75y,185.4h,94.41t/data=!3m4!1e1!3m2!1sT4Li09SwsC7Z9j47-5cemA!2e0?hl=pl
Katowice, ulica Plebiscytowa
Warszawa, ulica Brzeska https://www.google.pl/maps/@52.252569,21.041951,3a,90y,135.33h,86.92t/data=!3m4!1e1!3m2!1sKl6XKKB_RrGht-Ylpe61rQ!2e0?hl=pl
Warszawa, ulica Brzeska

Można napisać dokładnie taki sam tekst na temat zabudowy śródmiejskiej, która powstawała w miastach na terenie obecnej Polski na przełomie XIX i XX wieku. Można też napisać bzdurny artykuł (swoją drogą polecam przeczytać tekst kryjący się pod tym linkiem) o tym, jak to mieszczańskie kamienice sprzed II wojny światowej są najcenniejszym elementem tkanki miejskiej i jako takie powinny być chronione przed menelstwem i żulią, biedotą i hołotą.

Nie sposób się nie zgodzić, że taka zabudowa kształtuje centra polskich miast. Czasami mocniej, jak we Wrocławiu, Szczecinie, czy Poznaniu. Czasami mniej, jak w miastach, gdzie prawie cała zabudowa czynszowa została zniszczona (Warszawa, Gdańsk) lub w miastach, które przeżyły swój rozwój dopiero po wojnie (jak na przykład Rzeszów).

Modernizm i miasta-ogrody

Po I wojnie światowej w architekturze i urbanistyce rozpoczęła się era modernizmu. Dostrzeżono szanse na poprawę sytuacji mieszkaniowej całej rzeszy ludzi z miast. Głównym dokumentem wyznaczającym standardy budownictwa mieszkaniowego była uchwalona w 1933 Karta Ateńska. Została zredagowana pod przewodnictwem Le Corbusiera, który propagował hasło „słońce, przestrzeń, zieleń”. W zgodzie z założeniami ojca modernizmu, w dwudziestoleciu międzywojennym zaczęły powstawać osiedla mieszkaniowe nowej jakości.

Wrocław, osiedle Sępolno realizujące założenie miasta-ogrodu. http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,odkrywamy-wroclaw-sepolno-miasto-ogrod-w-ksztalcie-orla,wia5-3266-5685.html
Wrocław, osiedle Sępolno realizujące założenie miasta-ogrodu. Mieszkańcy mają dostęp do własnych ogrodów, usług (w centrum osiedla znajduje się park, kościół i szkoła podstawowa). Osiedle powstawało w latach 1919-1935.
Źródło
Nowa Huta w Krakowie, osiedle realizujące koncepcję miasta ogrodu i miasta idealnego. Architektura nawiązuje do renesansu. http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=40204038&postcount=36
Nowa Huta w Krakowie, osiedle realizujące koncepcję miasta ogrodu i miasta idealnego. Architektura nawiązuje do renesansu. Sztandarowy przykład urbanistyki epoki socrealizmu. Osiedle z przełomu lat 40. i 50. XX wieku.
Źródło
Podkowa Leśna, miasto-ogród pod Warszawą z lat 20. XX wieku. Położone przy stacji WKD. http://www.bryla.pl/bryla/1,85301,14801285,Podkowa_Lesna___podwarszawskie_miasto_ogrod.html
Podkowa Leśna, miasto-ogród pod Warszawą z lat 20. XX wieku. Położone przy stacji Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Zdjęcie z artykułu, który szczerze polecam.

Po II wojnie światowej Polska doświadczyła procesu gwałtownej urbanizacji. Z państwa, w którym większość obywateli mieszkała na wsi, staliśmy się krajem mieszczańskim (chociaż trend się odwrócił w wyniku suburbanizacji). Głód mieszkań w gospodarce planowanej rozwiązano za pomocą technologii wielkopłytowej, która królowała w całym kraju szczególnie w latach 70. Wtedy to zaczęły powstawać osiedla znienawidzone przez pana Engelkinga.

Wielka płyta

Jak projektowano takie osiedla?

Przede wszystkim dzięki odsunięciu od siebie budynków, mieszkania mają zapewniony dostęp do światła słonecznego. Mieszkańcy czynszówek i slumsów w Manchesterze często nie mogli korzystać z takiego luksusu.

Wrocław, Kozanów https://www.google.pl/maps/@51.137787,16.966372,3a,75y,342.11h,86.42t/data=!3m4!1e1!3m2!1sIwP_wpsQbXwwVziA7ksFSA!2e0?hl=pl
Wrocław, Kozanów

Na osiedlach budowano potrzebną infrastrukturę. Każde większe blokowisko w Polsce ma co najmniej jedną tysiąclatkę.

Kraków, Kurdwanów https://www.google.pl/maps/@50.009842,19.95201,3a,75y,324.53h,83.07t/data=!3m4!1e1!3m2!1s66a_j4B5UfWfPpK-RvpX_Q!2e0?hl=pl
Kraków, Kurdwanów

Na tych blokowiskach znajdują się place zabaw, na których autor bawił się w dzieciństwie (chyba że nie miał kolegów).

Katowice, Osiedle Tysiąclecia https://www.google.pl/maps/@50.274217,18.975267,3a,90y,19.46h,93.39t/data=!3m4!1e1!3m2!1s0ctGN_qv0e11bq6gP5ieXQ!2e0?hl=pl
Katowice, Osiedle Tysiąclecia

W takich miejscach znajduje się dużo punktów handlowo-usługowych, do których mieszkańcy mają ułatwiony dostęp.

Poznań, Osiedle Bolesława Chrobrego https://www.google.pl/maps/@52.45929,16.912599,3a,75y,153.53h,84.12t/data=!3m4!1e1!3m2!1sQVa77eafy3ACLL3DqKpxhg!2e0?hl=pl
Poznań, Osiedle Bolesława Chrobrego

Dodatkowo takie osiedla często budowano w sąsiedztwie terenów zielonych.

Blokowiska na zachodzie Wrocławia
Blokowiska na zachodzie Wrocławia

Ewentualnie same osiedla były wpisane w założenia parkowe.

Warszawa, Sady Żoliborskie http://www.panoramio.com/photo/92120337?source=wapi&referrer=kh.google.com
Warszawa, Sady Żoliborskie

Czasami można też spotkać centra kultury i biblioteki.

Wrocław, Nowy Dwór. Centrum Kultury Wrocław-Zachód http://dolny-slask.org.pl/970905,foto.html?idEntity=547106
Wrocław, Nowy Dwór. Centrum Kultury Wrocław-Zachód połączone z biblioteką miejską.
Warszawa, Służewski Dom Kultury http://fotopolska.eu/404053,foto.html?o=b7003
Warszawa, Służewski Dom Kultury

Na koniec warto podkreślić, że osiedla z wielkiej płyty są przeważnie dobrze skomunikowane z resztą miasta dzięki komunikacji zbiorowej. Niestety nie da się tego powiedzieć o nowych osiedlach.

Poznań, pętla Osiedle Sobieskiego, koniec Poznańskiego Szybkiego Tramwaju http://poznan.wikia.com/wiki/P%C4%99tla_tramwajowa_Jana_III_Sobieskiego
Poznań, pętla Osiedle Sobieskiego, koniec Poznańskiego Szybkiego Tramwaju

Osiedla deweloperskie

Po kryzysie lat 80. i zmianie ustroju gospodarczego w latach 90. budownictwo wielkopłytowe zamarło. Nie oznacza to jednak, że nie buduje się osiedli o wysokiej gęstości zaludnienia. Czym charakteryzuje się budownictwo deweloperskie, które zastąpiło wielką płytę?

Ośmielę się stwierdzić, że nowe budownictwo dużo bardziej ułatwia zawieranie znajomości sąsiedzkich.

Kraków, Zakrzówek http://raider55.blox.pl/2010/03/Makabryla-z-Zakrzowka-w-Krakowie.html
Kraków, Zakrzówek
Kraków, Zakrzówek http://www.bryla.pl/bryla/51,85300,7139071.html?i=5
To samo miejsce
Źródło

Osiedla wyposażone są w kompletną infrastrukturę drogową. Mieszkańcy mają zapewniony dostęp do szkół i usług.

Warszawa, Zielona Białołęka. Oferta szkół w pobliżu dostępna jest tutaj. http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,106541,16218553.html?i=6
Warszawa, Zielona Białołęka.

Żartowałem. Oferta podstawówek na Zielonej Białołęce znajduje się na tej stronie. Zaznaczyłem na mapie miejsca, w których znajdują się te szkoły. Polecam też zapoznać się z układem transportu zbiorowego w okolicy.

Zespół Szkół nr 43 znajduje się około 4 km na północ od zaznaczonego obszaru. Kwadrat ma wymiary ok. 3,5km/2,5km.
Zespół Szkół nr 43 znajduje się około 4 km na północ od zaznaczonego obszaru. Kwadrat ma wymiary ok. 3,5km/2,5km. Zdjęcie pochodzi z 2011 roku, od tego czasu osiedle zdążyło się powiększyć.

Nowo powstające osiedla są często grodzone, dzięki czemu ich mieszkańcy są zabezpieczeni przed wszelkimi patologiami czyhającymi za ogrodzeniem.

Opole, osiedle Kolorowe https://www.google.pl/maps/@50.676234,17.974368,3a,75y,209.14h,90.85t/data=!3m4!1e1!3m2!1sXAjNMs_gW2TnfTGy_B5wQQ!2e0?hl=pl
Opole, osiedle Kolorowe

Wspominałem już, jak dobrze skomunikowane i bezpieczne dla pieszych są nowe osiedla?

Wrocław, Muchobór Wielki. Piękne chodniki i bezpieczna droga prowadząca na suburbia. https://www.google.pl/maps/@51.094837,16.934284,3a,75y,3.64h,81.73t/data=!3m4!1e1!3m2!1sSgpOf-v8d_jMsnfGui0Tjw!2e0?hl=pl
Wrocław, Muchobór Wielki. Piękne chodniki i bezpieczna droga prowadząca na suburbia.

Suburbia

No właśnie – suburbia! Marzeniem każdego Polaka jest mieszkać na wsi, więc od lat 90. masowo wyprowadzamy się poza miasto, żeby zbliżyć się do natury.

Smolec (pod Wrocławiem), osiedle Leśne. Blisko natury i lasu istniejącego w umyśle dewelopera. http://dolny-slask.org.pl/3299491,foto.html?idEntity=559339
Smolec (pod Wrocławiem), osiedle Leśne. Blisko natury i lasu istniejącego w umyśle dewelopera. No ale ok, trzeba mu przyznać. Jakieś tam drzewka są.

Podsumowując

Za pomocą odpowiednich chwytów retorycznych (ewentualnie zdjęć) można obronić dowolną tezę. Na przykład taką, że blokowiska to slumsy. Albo że dzielnice XIX-wiecznych czynszówek to fawele. Albo że nowe budownictwo deweloperskie to getto. Albo że w Warszawie wszyscy to słoiki, bo prawdziwych Warszawiaków wytłukli Hitler ze Stalinem. Albo że autobusy śmierdzą. Albo że Krakusy i Poznaniaki są skąpi.

Tylko po co?

Oczywiście proszę nie brać tego wpisu na poważnie. Nie twierdzę, że wielkie blokowiska z lat 70. i 80. są idealnym miejscem do mieszkania, a centra naszych miast do niczego się nie nadają. Postanowiłem po prostu pokazać, że wybierając jedne argumenty i pomijając inne można udowodnić wszystko. A ja mam zdjęcia. Zdjęcia są trochę lepsze niż wspomnienia z dzieciństwa odkrycia intelektualnego młodego pokolenia.

W temacie historii blokowisk polecam artykuł ze strony sztuka architektury i propagandowy film z 1974 o budownictwie mieszkaniowym.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, możesz polubić fanpage bloga na Facebooku. Jestem również na Twitterze.

Sprawiedliwość dla doktorów z Breslau

5 stycznia Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł o doktorach, którym własna uczelnia (Schlesische Friedrich-Wilhelm-Universität zu Breslau) w latach 30. i 40. odebrała tytuły. W czasie trwania III Rzeszy doliczono się 262 poszkodowanych. Oczywiście śląski uniwersytet nie był jedynym, który zajmował się odbieraniem stopni naukowych swoim niewygodnym absolwentom. Jednak od lat 90. XX wieku niemieckie uczelnie zaczęły przywracać bezpodstawnie odebrane tytuły. Kai Kranich, niemiecki historyk z Drezna zajmujący się historią niemieckiego uniwersytetu we Wrocławiu w czasie III Rzeszy, rozpoczął działania, które miały na celu przywrócenie doktoratów absolwentom uczelni Fryderyka Wilhelma. Problem pojawił się, gdy żadna z niemieckich szkół wyższych nie chciała zająć się problemem. Dodatkowo prezydent Republiki Federalnej Niemiec Joachim Gauck stwierdził, że nie jest możliwe przywrócenie tytułów naukowych, ponieważ nie istnieje kompetentne ciało, które mogłoby tego dokonać (dokładnie senat Śląskiego Uniwersytetu Fryderyka Wilhelma).

Innego zdania są jednak władze Uniwersytetu Wrocławskiego, które na 22 stycznia zaplanowały symboliczną uroczystość, na której przywrócone zostaną odebrane tytuły doktorskie.

Kilku użytkowników Twittera oburzyło się na wieść o tym, że polski uniwersytet będzie zwracał to, co zabrali Niemcy. Przede wszystkim nie podobało się im użycie w artykule niemieckiej nazwy miasta nad Odrą.

Uniwersytet Wrocławski a Schlesische Friedrich-Wilhelm-Universität

Cezary Gmyz i profesor Stanisław Żerko zastanawiają się, co mają wspólnego te dwie uczelnie. Śpieszę z odpowiedzią.

Przede wszystkim oba uniwersytety miały tę samą siedzibę. Nie dość, że oba znajdowały się w mieście, które po polsku zwie się Wrocław, a po niemiecku Breslau, to dodatkowo zajmują te same budynki. Nie tylko główny, barokowy gmach z Aulą Leopoldina, lecz również budynki takie jak obecny Instytut Historyczny (budynek zaadaptowany na potrzeby uniwersytetu w 1930 roku).

Wrocław_Szewska_49_sm
Źródło

Takie jak budynek Muzeum Przyrodniczego UWr, założonego w 1814 roku.

Źródło http://dolny-slask.org.pl/783592,foto.html?idEntity=509302
Źródło

Czy takie jak budynek Collegium Anthropologicum (dawny dom Steffensa), który służy wrocławskiej uczelni od czasów szkoły jezuickiej.

Źródło: http://dolny-slask.org.pl/4319552,foto.html?idEntity=508831
Źródło

Podobnie Politechnika Wrocławska korzysta z budynków Technische Hochschule. Rzecz jasna urzędowanie dwóch różnych instytucji w tych samych budynkach nie oznacza oczywiście, że jedna instytucja jest kontynuatorką drugiej. Przyjrzyjmy się więc podstawie prawnej funkcjonowania powojennego Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dla porównania, dekret z 24 maja 1945 o utworzeniu Uniwersytetu Łódzkiego używa innego sformułowania. Zgodnie z nim, uczelnia w Łodzi zostaje dopiero utworzona. Natomiast szkoły we Wrocławiu istniały wcześniej, a akt prawny Rady Ministrów zatwierdzony przez Prezydium KRN zmienił tylko ich charakter.

Co do powiedzenia na temat swojej przeszłości ma sam Uniwersytet Wrocławski?

uwr1

Źródło: http://www.uni.wroc.pl/o-nas/historia-i-misja-uczelni
Źródło

Data pierwszego wykładu na powojennej uczelni nie została wybrana przypadkowo – to rocznica istnienia szkolnictwa wyższego we Wrocławiu, a także imieniny Arcyksięcia Austrii, Króla Czech i przede wszystkim Świętego Cesarza Rzymskiego Leopolda I, fundatora pierwszej wrocławskiej uczelni.

Źródło: Statut Uniwersytetu Wrocławskiego http://uniwr.biuletyn.info.pl/
Źródło: Statut Uniwersytetu Wrocławskiego

uwr3

Źródło: http://www.uni.wroc.pl/jubileusz-2011/konferencja-jubileuszowa
Źródło

 Uniwersytet uważa, że pracownicy naukowi sprzed wojny byli profesorami UWr.

uwr5

Źródło: http://www.uni.wroc.pl/wiadomo%C5%9Bci/medycyna/min%C4%99%C5%82a-150-rocznica-urodzin-prof-aloisa-alzheimera-profesora-uwr
Źródło

Uniwersytet upomina się o wywiezione z miasta w czasie wojny zabytki kultury.

Źródło: http://www.uni.wroc.pl/wiadomo%C5%9Bci/csne/odzyskiwanie-zagrabionych-skarb%C3%B3w
Źródło

Fragment uchwały Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego nr 24/2010 z dnia 31.03.2010 w sprawie obchodów 200-lecia Odnowienia Uniwersytetu Wrocławskiego (1811-2011).

Źródło

Dodatkowo w uniwersyteckim archiwum znajdują się dokumenty przedwojennej uczelni.

uwr9

Dlaczego więc polskie władze Uniwersytetu Wrocławskiego nie mają prawa naprawić zła wyrządzonego ludziom, których uważa za swoich absolwentów? Dlaczego panowie z Twittera (w tym jeden profesor historii) odmawiają wrocławskiej uczelni prawa do swojej przeszłości? Czyżby w imię spójności narracyjnej dotyczącej dziejowej niesprawiedliwości dotykającej Polaków chcieli pozbawić jeden z największych ośrodków naukowych w kraju własnej tożsamości?

Uniwersytet Wrocławski uważa się za spadkobiercę przedwojennej uczelni niemieckiej. Z całym inwentarzem. W związku z tym ma prawo do oddania sprawiedliwości naukowcom, którym odebrano tytuły tylko dlatego, że byli oni niewygodni dla reżimu.

Wrocław a Breslau

Przypomnijmy, co na temat nazwy Breslau miał do powiedzenia dyrektor Instytutu Filologii Polskiej, profesor Jan Miodek.

breslaubreslau2breslau3

A dlaczego w tym konkretnie artykule użyto słowa Breslau zamiast Wrocław? To chyba jest już oczywiste – by na pierwszy rzut oka było widać, że mowa o haniebnym postępowaniu z czasów przedwojennych, kiedy największe miasto na Dolnym Śląsku należało do Niemiec. Żeby nikt nie mógł zarzucić Gazecie Wyborczej, że ta przypisuje Polakom winy nazistów.

Zastanawiające jest, że prawica chętnie posługuje się propagandą PRL-u o tak zwanych „Ziemiach Odzyskanych”. Te tereny mają swoją przeszłość, którą historycy próbują badać. Jednocześnie starają się oddać sprawiedliwość ofiarom reżimów, które dawniej tutaj rządziły.

Smuci fakt, że prawica, tak przywiązana do historii, odmawia niektórym prawa do przeszłości. Ci, którzy nie zgadzają się na decyzję Uniwersytetu Wrocławskiego, roją sobie, że ważniejszy od poszkodowanych naukowców jest wizerunek Polski na Zachodzie. Bo wydaje im się, że wysłana zostanie wiadomość, że Polacy czują się winni za działania niemieckiego reżimu. Bo wydaje im się, że świat pomyśli, że to Polacy są winni Holocaustu, II wojny światowej i polskim obozom zagłady.

Tymczasem ta decyzja dowodzi, że władze Uniwersytetu Wrocławskiego są w stanie zmierzyć się z trudną przeszłością. Podejmują działania, na które nie mógł się zdobyć nawet prezydent Niemiec. Czy to nie poprawia wizerunku Polski za granicą?

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, możesz polubić fanpage bloga na Facebooku. Jestem również na Twitterze.