CZY LOBBY ANTY-LGBT TO PEDOFILE?

Czego lobby LGBT chce uczyć dzieci?

4-latki: masturbacji

6-latki: wyrażania zgody na seks

9-latki: pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu

STOP PEDOFILII

Zobacz związek pedofilii z seksedukacją. Wejdź na stoppedofilii kropka pl. Pobierz poradnik „Jak powstrzymać pedofila?”.

Furgonetka z takimi napisami jeździ po wszystkich polskich miastach. Łączenie pedofilii z osobami LGBT jest tak wielką manipulacją, że nawet nie będę się zniżał do uźródłowienia takiego twierdzenia. Jednocześnie oczywistym jest, że państwo powinno chronić przed dyskryminacją wszystkich swoich obywateli, a w szczególności tych, którzy należą do różnego rodzaju mniejszości – jako że przede wszystkim to ich członkowie są na tę dyskryminację narażeni [1].

Dyskryminacja jest pojęciem bardzo szerokim, a zakaz dyskryminacji obejmuje nie tylko relacje państwo-jednostka (tzw. relacje wertykalne), ale także relacje między podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) [2].

Teraz pytanie: czy jeżdżenie po ulicach miast z furgonetką, która zrównuje całą grupę osób należących do konkretnej mniejszości jest dyskryminujące czy też nie ma takiego charakteru? Odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy. A konkretnie zależy od tego, po ulicach jakiego państwa jeździłaby taka furgonetka.

Niektóre europejskie kraje zdecydowały się chronić m.in. mniejszości seksualne (ale także np. mniejszości narodowe, etniczne, czy wyznaniowe) za pomocą przepisów karnych zakazujących tzw. mowy nienawiści, uznając ją za przejaw dyskryminacji horyzontalnej. To znaczy, że ustawodawca sobie stwierdził, że zakaz takiej dyskryminacji stanowi na tyle ważne dobro, że zasługuje ono na szczególną ochronę przed naruszeniami. Osoby posługujące się mową nienawiści mogą więc oczekiwać, że postawi im się zarzuty, zostaną osądzeni przez sąd i wymierzy się im odpowiednią (tj. adekwatną do czynu i takie tam inne bzdury) karę, przewidzianą przez ustawodawcę.

Jakie to są te „normalne” europejskie kraje?

Są to przykładowo kraje Europy Zachodniej:

  • Szwajcaria – art. 261bis Schweizerisches Strafgesetzbuch [3],
  • Holandia – art. 137c Wetboek van Strafrecht [4], czy
  • Szwecja – rozdział 16 § 8 Brottsbalk [5].

Ale nie tylko one. Także kraje dawnego bloku wschodniego posiadają podobne przepisy, wśród nich są m.in.:

  • Węgry – art. 332 Büntető törvénykönyv [6],
  • Chorwacja – art. 325 Kazneni zakon [7],
  • Litwa (!) – tak, ta Litwa, która jednocześnie ma przepisy „o ochronie nieletnich” wymierzone przeciwko osobom LGBT – art. 170.1 Lietuvos Respublikos baudžiamasis kodeksas [8] czy wreszcie
  • Estonia – §151.1 Karistusseadustik [9].

Nawet Słowacja ma jakąś wersję prawnokarnej ochrony mniejszości seksualnych (chociaż nie w tak szerokim zakresie jak pozostałe wymienione kraje – art. 424 Trestný Zákon [10]) .

Ustawodawca polski stawia się poza sferą europejskiej kultury prawnej. Nie uważa on, że dobro, jakim jest ochrona mniejszości seksualnych przed mową nienawiści, a więc przed rodzajem horyzontalnej dyskryminacji, powinno być chronione przepisami prawa karnego.

Jak więc egzekwować zakaz dyskryminacji w Polsce?

Nijak – nie ma skutecznej drogi [11].

Wydaje się, że pozostaje jedynie droga cywilna. Czyli na chłopski rozum można pójść do sądu z pozwem i domagać się zaprzestania naruszania dóbr osobistych przez organizację stosującą dyskryminujące praktyki. Kiedyś udało się nawet zdobyć zabezpieczenie takiego powództwa [12], ale homofoby po prostu zmieniły treść, z którą obwożą się po całej Polsce.

Okazało się też, że droga cywilna jest nieskuteczna z uwagi na brak możliwości wykazania legitymacji czynnej do udziału w procesie o naruszenie dóbr osobistych (z prawniczego na nasze: nie istnieje ktoś taki, kto może pozwać fundację będącą właścicielem furgonetki o to, żeby ta przestała jeździć tą furgonetką) [13]. Na szczęście jest jeszcze drobny promyk nadziei – Tolerado zapowiedziało apelację od wyroku oddalającego ich powództwo.

Jak więc walczyć z naruszeniem naszych praw w sytuacji, w której system środków ochrony prawnej nie zawiera skutecznej instytucji pozwalającej wyeliminować naruszenie zakazu dyskryminacji? Niestety w przypadku rezygnacji państwa z zapewnienia ochrony, jedynym rozwiązaniem pozostaje samopomoc – czyli innymi słowy – napierdalanie się na ulicy z tymi pojebami. I liczenie się z konsekwencjami prawnymi tej napierdalanki [14].

Tylko problem polega na tym, że to co spotyka Margot, przekracza konsekwencje przewidziane przez przepisy prawa.

Areszt wydobywczy

Środki zapobiegawcze to takie rozwiązania, które mają na celu utrudnienie utrudniania prowadzenia postępowania karnego (zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i później na etapie przed sądem). Wśród nich są m.in. poręczenie majątkowe (czyli tzw. kaucja), dozór policji, czy najbardziej dotkliwe z nich wszystkich – tymczasowe aresztowanie.

Problem polega na tym, że tymczasowe aresztowanie jest nadużywane przez polskie sądy, co bardzo często zmienia tę instytucję w areszt wydobywczy.

Wciąż nie wiemy, które przesłanki zaszły w sprawie Margot według Sądu Okręgowego w Warszawie, uwzględniającego zażalenie prokuratora na wcześniejsze postanowienie sądu rejonowego, na podstawie którego została zwolniona do domu. Jednakże wydaje się, że żadna z przesłanek wymienionych w art. 258 KPK nie może znaleźć zastosowania w sprawie aktywistki Stop Bzdurom. Ja wiem że ten przepis jest napisany w taki sposób, żeby nikt go nie zrozumiał, ale na szczęście Polskę obowiązują przepisy międzynarodowe, do których przestrzegania sama się zobowiązała, dzięki czemu Europejski Trybunał Praw Człowieka miał okazję do przeformułowania tych przesłanek obowiązujących w Polsce w taki sposób, żeby były przystępne i zrozumiałe dla każdego:

Władze krajowe, w swych decyzjach o zastosowaniu tymczasowego aresztowania, poza uzasadnionym podejrzeniem skierowanym przeciwko skarżącemu, opierały się zasadniczo na trzech podstawach, a mianowicie na

(1) poważnym charakterze przestępstw, popełnienie których skarżącemu zarzucono;

(2) dolegliwości kary, która może zostać skarżącemu wymierzona oraz

(3) potrzebie zabezpieczenia odpowiedniego przeprowadzenia postępowania, przy uwzględnieniu ryzyka, iż skarżący może podejmować próby nakłaniania innych osób biorących udział w postępowaniu do składania fałszywych zeznań.

[15]

Baaaaaaaaaaaaardzo wątpliwe jest, by którakolwiek z tych przesłanek wystąpiła w sprawie Margot, nie mówiąc już o ich wspólnym wystąpieniu. Decyzja o tymczasowym aresztowaniu to jednak jedna rzecz. Zupełnie inną są zdarzenia, które działy się 7.08.2020 r. na ulicach Warszawy.

Pomimo ewidentnie wadliwej decyzji o tymczasowym aresztowaniu, Margot chciała się oddać w ręce policji przed siedzibą KPH, tuż po otrzymaniu informacji o rozstrzygnięciu sądu. Policja była jednak zainteresowana zrobieniem spektaklu medialnego i aresztowała dziewczynę na Krakowskim Przedmieściu.

To, co się działo przed, w czasie i już po aresztowaniu Margot, to przejaw instytucji państwowych działających jawnie poza prawem, na podstawie decyzji politycznej podjętej przez nieustalone osoby oraz łamiących podstawowe przepisy prawa. To co się działo wczoraj to przejaw autorytaryzmu.

Dlatego róbcie co w waszej mocy, by walczyć z tym systemem. Można zacząć od przyjścia na demonstracje, które będą miały miejsce w najbliższych dniach.

Pokażmy im, że potrafimy walczyć o egzekucję praw, które nam przysługują.

Przypisy:

[1] por. np. Anna Kociołek-Pęksa, Jerzy Menkes, Aksjologia praw człowieka. O przesłankach i determinantach współczesnego dyskursu w filozofii prawa międzynarodowego, Zeszyty Naukowe SGSP 2018, Nr 66, 2018; Małgorzata Ewa Stefaniuk, Słuszność jako kryterium oceny prawa – kontrowersje wokół praw mniejszości, Studia Iuridica Lublinensia, nr 15, 2011.

[2] por. Anna Śledzińska-Simon, Zasada równości i zasada niedyskryminacji w prawie Unii Europejskiej, Studia BAS, nr 2(26), 2011.

[3] link do StGB, więcej do poczytania o wprowadzeniu tej normy do szwajcarskiego kodeksu karnego pod linkiem (w języku niemieckim).

[4] link po holendersku, link do angielskiego tłumaczenia.

[5] link po szwedzku, link do angielskiego tłumaczenia ustawy w wersji z 1999 roku, w którym nie ma jeszcze przesłanki dot. mniejszości seksualnych.

[6] link do angielskiego tłumaczenia.

[7] link do chorwackiej wersji.

[8] link do angielskiego tłumaczenia.

[9] link do angielskiego tłumaczenia na oficjalnej stronie rządu estońskiego, bardzo łatwo przełączyć się na wersję estońską.

[10] link do słowackiej wersji, link do angielskiego tłumaczenia.

[11] Monika Sewastianowicz, Polskiego homofoba trudno postawić przed sądem, 18.06.2020 r., link.

[12] link

[13] Monika Sewastianowicz, Patrycja Rojek-Socha, W walce z homofobią stowarzyszenie niewiele może, 24.07.2020 r., link.

[14]  więcej o obywatelskim nieposłuszeństwie w polskim systemie prawnym: Andrzej Rzepliński, Obowiązki obywatelskie. Cywilne nieposłuszeństwo, [w:] Prawa człowieka a policjaProblemy teorii i praktyki, red. A. Rzepliński, Legionowo 1994, za: Leszek Garlicki, Marek Zubik (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Tom II, 2016, SIP LEX.

[15] wyrok ETPCz z dnia 18.10.2018 r., sygn. akt 15333/16 (Burża v. Polska), LEX nr 2594447.

 

Obrazek wyróżniający pochodzi z FB Stop Bzdurom: link.

 

PS. Tak, ja też nie wierzę, że powołuję się w przypisach na Rzeplińskiego.

PS2. Aaaaa i bym zapomniał – jestem niesamowicie dumny z tego, że przyczyniłem się do tego, że Agnieszka Dziemianowicz-Bąk może tak skutecznie korzystać z mandatu poselskiego 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.