Po stronie zgniłej Prawdy

Wkurwiłem się. Uwaga! zrobiła reportaż na temat czternastoletniego chłopca z Bieżunia, który odebrał sobie życie, bo rówieśnicy wyzywali go od „pedziów”.

Tymczasem w szkole podstawowej numer 65 w Gdańsku historii uczy miejska radna należąca do PiS-u, Anna Kołakowska. Kobieta ta zaistniała ostatnio w mediach dzięki zablokowaniu Marszu Równości:

Homoseksualizm jest przejawem zepsucia moralnego i upodobaniem! Jestem dumna, że żyję w Polsce, bo mogę się temu przeciwstawić! Jeśli tego nie zrobimy, to wkrótce ulicami tego miasta przejdą także pedofile i zoofile!

(…)

Zróbcie porządek z tymi pedałami, a nie z nami.

Źródło

Broniła jej dyrektorka szkoły, Jolanta Kwiatkowska-Reichel:

Mamy zwalniać i zostawiać miernych, ale wiernych? Tylko pytanie, komu wiernych? Osobiście na lekcjach historii dowiadywałam się o Katyniu, mimo że było to zakazane. Dziś też mamy dążyć do ukrywania prawdy?

Źródło

Wypowiedź dyrektorki podobno oburzyła wiceprezydenta Gdańska:

W środę dyrektor Kwiatkowska została wezwana na „dywanik” przez wiceprezydenta Gdańska. Powodem wezwania miała być wypowiedź, jakiej udzieliła lokalnej „Gazecie Wyborczej”. Dyrektorka stwierdziła, że nie zamierza zwalniać Anny Kołakowskiej z pracy za jej protest przeciwko Paradzie Równości, gdyż ma inne sprawy na głowie i nie dotarła do niej żadna informacja, jakoby Kołakowskiej zostały postawione jakieś zarzuty.

– Wiceprezydent namawiał mnie podczas rozmowy do złamania prawa, nie mogę zwolnić nikogo tylko na podstawie jakichś doniesień medialnych, Anna Kołakowska nie została wtedy nawet zatrzymana – podkreśla Kwiatkowska w rozmowie z nami, oburzona zachowaniem wiceprezydenta miasta.  –  Wiceprezydent podniesionym tonem wypytywał mnie o różne niezwiązane z powodem wezwania szczegóły, m.in. pytał się, o której przychodzę codziennie do szkoły, za co się modlę, jakie jest moje zdanie na temat Mazowieckiego czy obchodów rzekomego „wyzwalania” Gdańska przez Sowietów, krzyczał na mnie, twierdząc, że sieję nienawiść –relacjonuje zbulwersowana butą wiceprezydenta, przypominającą najgorsze czasu PRL, dyrektor Kwiatkowska.

Z informacji, do jakich dotarliśmy, wynika, że dyrektorka ma być w najbliższym czasie zwolniona ze swojej funkcji. Potwierdzono nam także, że przyczyną jej zwolnienia ma być właśnie jej wypowiedź dla „Gazety Wyborczej”.

Źródło: „niezależna”.pl

Problem polega na tym, że to spotkanie nie przebiegło w sposób opisywany przez Kwiatkowską i szereg niezależnych mediów:

W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi publikacjami prasowymi dotyczącymi spotkania zastępcy prezydenta Gdańska z Jolantą Kwiatkowską-Reichel, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 65 informujemy, iż spotkanie takie odbyło się 3 czerwca w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.

Nie jest prawdą, że zastępca prezydenta namawiał dyrektor SP 65 do złamania prawa, czyli zwolnienia nauczyciela „na podstawie doniesień medialnych”. Piotr Kowalczuk spotkał się z dyrektor SP 65, by dowiedzieć się, czy jej kontrowersyjne wypowiedzi dla Gazety Wyborczej Trójmiasto były autoryzowane.

Podczas spotkania rozmawiano także o znajomości, przez panią dyrektor zapisów Karty Nauczyciela, ustawy regulującej postawy, jakie powinni przestrzegać nauczyciele w pracy i poza nią. Rozmowa dotyczyła także działań podjętych przez  dyrektora placówki wobec nauczyciela historii, który swoją postawą już kilkakrotnie złamał zapisy tej Ustawy. Karta Nauczyciela, która obowiązuje wszystkich pedagogów w pracy, a także poza nią, określa zasady i obowiązki jakimi powinni się kierować nauczyciele. Artykuł 6 KN precyzyjnie definiuje jak powinien zachowywać się nauczyciel. W myśl tego prawa nauczyciel powinien kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka. Powinien też dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.

Spotkanie Piotra Kowalczuka odbyło się w obecności pracownika Wydziału Rozwoju Społecznego – Lucyny Szurman- Pietrzeli. Po spotkaniu powstał protokół podpisany przez wszystkich uczestników. Także przez dyrektor SP 65.

Źródło: gdansk.pl

Po opublikowaniu tej informacji na stronie miasta nauczycielka powinna odszczekać słowa, które opublikowały „niezależne media”. Tak się jednak nie stało. Zamiast wystosować sprostowanie, dyrektorka urządziła uczniom SP nr 65 pranie mózgu:

Źródło
Źródło
Źródło
Źródło

„Cywilizacja życia”, którą reprezentują Kołakowska i Kwiatkowska-Reichel to emanacja zła, która ponosi winę za śmierć chłopca z Bieżunia.

„Negatywny przegląd” jest na Facebooku i Twitterze.

Reklamy