Teraz rozprawimy się z Polakami

Polski internet znów szaleje. Po imigrantach, którzy rzekomo mieli spalić oborę zamieszkaną przez świnie (!), tym razem dowiadujemy się o przedstawicielu arabskiej mniejszości w małym miasteczku pod Detroit:

Źródło
Źródło

Oburzające, prawda? Szczególnie w kontekście poważnego konfliktu rozgrywającego się w miasteczku od czasów prezydentury Georga Busha juniora.

detroit_02

detroit_03

O prawdziwie bulwersujących słowach islamisty grożącemu miejscowej Polonii szybko zrobiło się głośno w polskim internecie.

Źródło
Źródło
Źródło
Źródło
Źródło
Źródło
Źródło
Źródło

Informację podały też znane i lubiane portale „Wirtualna Polonia”, Kresy.pl i pch24.pl.

Problem polega na tym, że owe straszne słowa nie padły. Ibrahim Aljahim nie powiedział „Today, we showed the Polish and everybody else” (co jakiś inteligent raczył przetłumaczyć na „teraz rozprawimy się z Polakami”), lecz „Today, we showed the Polish and everybody else that we are united” (czyli „dzisiaj pokazaliśmy Polakom i innym, że jesteśmy zjednoczeni”).

Tutaj można obejrzeć fragment kontrowersyjnego przemówienia:

Więcej pod linkiem. Informację podesłał autor bloga „Niższa forma człowieczeństwa„, którego z kolei dostał cynk od czytelnika.

„Negatywny przegląd” jest na Facebooku i Twitterze.

[EDIT]

Informacja dotarła już na niezalezna.pl:

detroit_08

I do poczekalni na demotywatory.pl (żeby było śmieszniej, w formie filmu zawierającego pełną wypowiedź Aljahima):

detroit_09

Pod okupacją europejską

Kontynuuję serię notek demaskujących blogera Janusza. Przypomnę – Janusz to znany social media ninja specjalizujący się w bałamuceniu młodych umysłów. W czasach, w których wiedza przekazywana jest za pomocą memów internetowych, człowiek ten opanował do perfekcji sztukę ich tworzenia. Szkoda, że nie posiada wiedzy na inne tematy. Do tej pory pokazałem, że Janusz nie zna się na medycynie (Proepidemik Korwin-Mikke), transporcie i urbanistyce (Zawsze się troszeczkę bredzi).

Tym razem przyjrzę się jego poglądom na podstawowe wartości cywilizacji europejskiej.

Islamizacja Europy

Na prawie każdym spotkaniu mówię prostą, a przerażającą prawdę. Prawda zaś jest taka, że moja cywilizacja – mam na myśli cywilizację europejską z okresu +/- Napoleona – rządziła światem. Kolonizowała cały świat, bo miała zdrowe zasady.

Źródło obrazka
Bitwa pod Isandlwana. Zdrowe zasady nie uratowały Brytyjczyków przed rzezią. Zulusi uzbrojeni jedynie w oszczepy rozgromili oddział Europejczyków. Źródło obrazka
Bitwa pod Isandlwana. Zdrowe zasady nie uratowały Brytyjczyków przed rzezią. Zulusi uzbrojeni jedynie w oszczepy rozgromili oddział Europejczyków.
Źródło obrazka

Czy kolonizacja Afryki w XIX wieku możliwa była dzięki wyższości moralnej Europejczyków? Czy może raczej dzięki ich przewadze technologicznej nad mieszkańcami Czarnego Lądu? Nieprzypadkowo złota era Imperium Brytyjskiego przypada na erę rewolucji przemysłowej.

Dziś, po latach d***kracji, zasady zmieniły się na odwrotne: to, co w Europie było dobre, w Unii jest złe – i odwrotnie. A skoro unijna anty-cywilizacja jest odwrotnością europejskiej – to musi ona być jedną z najgorszych.

I dlatego wszyscy: Arabowie, Chińczycy itd. obecnie nas kolonizują. I jeśli sami nie przywrócimy normalności, tj. nie obalimy d***kracji – to normalność przywrócą oni.

Powtarzam: jeśli Europę podbiją mahometanie, wróci kara śmierci, zniknie koedukacja w szkołach (bardzo ważny, wbrew pozorom, czynnik upadku cywilizacji!!), zniknie VAT, podatek od kupna-sprzedaży, podatek dochodowy… Znikną „Parady Miłości i Równości”, znikną gdzieś (tfu!) „geje”. Nie, nikt ich nie wymorduje: Koran każe, zgodnie z Pismem Świętym, samcołożników karać śmiercią… ale pod warunkiem, że jest dwóch świadków. Więc homosie będą sobie spokojnie żyć – pamiętając tylko o zasłanianiu okien.

Nikt nie wymorduje gejów? Proszę powiedzieć to tym mężczyznom (w linku drastyczny film i zdjęcia, nie radzę oglądać).

Ciekawe jest rozróżnienie na gejów i homosi, ale o nim w kolejnych notkach.

Przypominam, że to wszystko było przecież było w mojej Europie. W unijnej jest oczywiście odwrotnie. Więc albo my to zrobimy sami – albo przyjdą Arabowie. I ich cywilizacja: o Niebo lepsza od unijnej, ale znacznie gorsza od europejskiej (gdzie np. kobietom nie kazano zakrywać włosów…)

Obalamy mity. Nie grozi nam islamizacja Europy:

W świetle wyliczeń trudno jest utrzymać argument o tym, że grozi nam zalew muzułmanów czy islamizacja całej Europy. Warto podkreślić fakt, że w Niemczech za niecałe 20 lat muzułmanie mają stanowić około 7% wszystkich mieszkańców – jest to dalekie od wizji mówiącej o likwidacji całego narodu niemieckiego.

Obecnie współczynnik dzietności wśród muzułmanek w Europie pozostaje na dość niskim poziomie – średnio na jedną kobietę przypada 2,2 dziecka, podczas gdy wśród niemuzułmanek było to 1,8 dziecka w okresie 2005–2010. Podobne niewielkie różnice zauważalne są także w krajach Europy Zachodniej. Jeszcze mniejsze różnice przewidywane są w okresie 2025–2030. Średnia dzietność dla muzułmanek ma wynieść wówczas poniżej progu zastępowalności pokoleń – 2,0 podczas gdy dla niemuzułmanek 1,6. Powyżej granicy zastępowalności pokoleń wskaźnik dzietności w latach 2025–2030 będzie charakteryzował społeczności muzułmańskie tylko w niektórych państwach – w Finlandii (2,8) [gdzie jest stosunkowo niewielka społeczność muzułmańska], Norwegii (2,6), Irlandii (2,6), Wielkiej Brytanii (2,5), Francji (2,4), Danii (2,4) Szwecji (2,3), Holandii (2,3), Szwajcarii (2,2) oraz Belgii (2,2). We wszystkich tych krajach będzie on jednak niższy niż poprzednich dekadach.

Prezentowane dane zbieżne są z poglądami demografów twierdzących, że w sprawach dzietności, muzułmanie bardzo szybko przejmą obyczaje społeczeństw, w jakie wchodzą. Taką opinię wyraża Marek Okólski, odnosząc się do przykładu francuskiego. Uważa on, że chociaż w rodzinach muzułmańskich rodzi się więcej dzieci to trend ten nie utrzyma się w długim okresie, gdyż rodziny imigranckie bardzo szybko dostosowują się do modelu dominującego we Francji. Proces ten widoczny jest w ciągu ostatnich 30 lat, ponieważ dzietność wśród tych społeczności spadła o połowę. Takie uwarunkowania potwierdzają, że w najbliższym czasie zwiększenie liczebności tych imigranckich populacji nie będzie następowało aż taż gwałtownie, jeżeli uwzględnić jedynie wewnętrzne czynniki wzrostu.

Fragmenty pochodzą z pracy dra Marcina Pierzchały z Uniwersytetu Łódzkiego „Eurabia – mity na temat przyszłości społeczności muzułmańskich w Europie Zachodniej”. Pozwoliłem sobie skrócić zacytowane akapity. Całość jest dostępna pod tym linkiem.

I niektórzy desperacko próbują pomóc nam wrócić do cywilizacji. Dokładnie tak samo, jak my w XIX wieku próbowaliśmy siłą zbrojną wprowadzić cywilizację wśród Indian, Murzynów itd.
W dobrej wierze!

Tylko że nie Źródło
Tylko że nie
Źródło

Całą notkę blogera Janusza można przeczytać tutaj.

Tymczasem w normalnym państwie

Jednak takim samym bandytą jest facet domagający się jakiegokolwiek „zasiłku”. W normalnym państwie taki ktoś albo siada z czapką pod kościołem i żebrze – albo bierze maczugę i napada na podróżnych na gościńcu. Ten ostatni proceder budzi pewien szacunek – bo facet ryzykuje, że podróżny będzie miał większą krzepę lub dłuższą i cięższą maczugę – albo, że dopadną go stróże porządku i przykładnie obwieszą.

Uświadomienie Januszowi, że napisał gigantyczną bzdurę, powinno być proste jak sznurowanie butów. Problem polega na tym, że takie proste wcale nie będzie.

Bloger Janusz jest bowiem wyznawcą teorii darwinizmu społecznego w najbardziej prymitywnej postaci, ograniczonej do selekcji naturalnej. Socjodarwinizm rozumie tak, jak w pierwszej połowie XX wieku twórcy eugeniki i rasizmu. Podstawą ich myśli było przekonanie o istnieniu „złych genów”, które objawiały się pod postacią czarnej skóry, narodowości żydowskiej, choroby umysłowej i niepełnosprawności fizycznej.

Janusz prawdopodobnie pragnie, by nauka wykonała dziesięć kroków w tył i wróciła do teorii sfalsyfikowanych kilka pokoleń temu.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Wspomnianym przez blogera gościńcem jedzie sobie Stephen Hawking, światowej sławy astrofizyk cierpiący na rzadką chorobę zwaną stwardnieniem zanikowym bocznym. W jej wyniku odkrywca promieniowania Hawkinga jest sparaliżowany.

Stephen Hawking Źródło
Źródło

Tak sobie Stephen jedzie tym gościńcem i jedzie. Nagle, ni z tego, ni z owego, na pojazd uczonego napada szajka rabusiów uzbrojonych w maczugi. Okazuje się, że fizyk nie ma się czym bronić i w efekcie ginie! Jako że całe zdarzenie miało miejsce na archaicznym gościńcu, nie możemy założyć, że twarze sprawców zostały zarejestrowane przez monitoring. Stąd wniosek, że faceci nigdy nie zostaną złapani przez stróży porządku.

Bloger Janusz poucza nas jednak, żeby wstrzymać się z ich potępieniem. Wydawałoby się, że napadanie na bezbronnych podróżnych na niechronionej drodze jest naganne moralnie. Po głębszym namyśle okazuje się jednak, że sprawcy wykazali się niebywałą odwagą, bo podjęli ryzyko, na jakie niewielu się decyduje. Należy także darzyć ich szacunkiem za wykonanie pięknie zdobionej maczugi. No i oczywiście nie wolno zapomnieć o napisaniu hymnu pochwalnego na cześć krzepy, którą wykazali się owi bohaterowie.

Niewątpliwie niepełnosprawność fizyczna jest przykładem na posiadanie „złych genów”, toteż zgodnie z prymitywnym rozumieniem selekcji naturalnej ograniczonej do „przetrwania najlepszych” osoby takie powinny szybko same się eliminować ze społeczeństwa.

Natomiast ten żądający zasiłku facet jest znacznie gorszym bandyta, bo nie chce mu się nawet wystrugać maczugi ani ryzykować – lecz po prostu domaga się by brudną robotę zrobiło za niego państwo.

Powszechnie znanym faktem jest, że brak umiejętności wystrugania maczugi dyskwalifikuje człowieka ze społeczeństwa. To też jest przykład na tak zwane „złe geny”. Może i nikogo nie napada na drodze, ale obiektywnie popełnia większą zbrodnię nie podejmując ryzyka.

Państwo ma na biedną babcię spod Mławy (bo bogaci mają majątki na Wyspach Dziewiczych) nasłać komornika – w razie oporu: w asyście uzbrojonych policjantów, który odbierze jej pieniądze i wręczy temu nygusowi, połową zresztą karmiąc po drodze aparat przymusu..

UWAGA: gdyby odbierało bogatym, bandytyzm byłby taki sam. Pismo Św. mówi wyraźnie: „Nie będziesz miał względów dla ubogiego przy sprawie jego”. Rabować nie wolno NIKOGO.

Dlatego należy zlikwidować cały aparat przymusu. Zaczniemy od systemu prawnego. Gdy zabraknie już niepotrzebnych kodeksów, znikną sądy, policja i komornicy ograniczający naszą Wolność. Wreszcie zaczniemy żyć normalnie.

Całą notkę blogera Janusza można znaleźć tutaj.

Historia alternatywna

tfu05

Takie coś pojawiło się na blogasku Janusza. Mój robaczywy, lewacki umysł nie potrafi wpaść na żaden pomysł połączenia forsy, wojny i homoseksualizmu. Szkoda, może udałoby mi się nakraść trochę pieniędzy.

Leszek jest zadowolony Źródło
Leszek jest zadowolony
Źródło

Lista dotychczasowych artykułów masakrujących blogera Janusza:

„Negatywny przegląd” ma fanpage na Facebooku i konto na Twitterze.